giełda,fundusze,inwestowanie
Od razu zaznaczę, iż nie jest to droga krótka i łatwa. Jest to plan
finansowy na długie lata. Mój plan obejmował wielką hosse lat 2003-07.
Już inwestując w 2003 roku wiedziałem, że koniec inwestycji przypadnie
w 2007 roku (cykliczna górka).

Inwestowanie długoterminowe nie polega bowiem na tym, iż zakupimy
fundusz na 5 lat i zostawiamy go w spokoju. Taki plan sugerują nam
Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, zastępując tym samym swoją
nieudolność w zarządzaniu pieniędzmi. Cóż bowiem proponują Towarzystwa?
Inwestowanie długoterminowe... Nie wiemy jaki będzie trend
na następne lata, ale inwestuj przez 5 lat to ryzyko się rozłoży.

Drogi inwestorze, może trafisz na 3 lata wielkiej bessy, lecz jeśli
będzie to 5 lat, to odrobisz część strat. Strategia inwestowania
długoterminowego sprawdzała się w latach 2003-2007. Czas wielkiej hossy
sprzyjał inwestycji długoterminowej. Można było losowo wybrać fundusz
akcyjny
i przynosił on duże zyski.

Inwestowanie długoterminowe powinno być rozumiane przez inwestora jednak
trochę inaczej. Inwestuj, gdy jest szansa na wzrost. Inwestowanie długoterminowe
może czasami oznaczać bycie poza rynkiem, jeśli tylko nasza strategia to obejmuje.
Nie inwestuj cały czas! Inwestuj na wzrostowych rynkach.

Lata 2007-2011 przyniosą zmianę myślenia inwestora. Plan kup i trzymaj
poniesie klęskę. Wielkie Towarzystwa będą musiały wymyślić inną
strategię "przyciągnięcia" inwestora. Po co bowiem lokować pieniądze,
gdy rynek wydaję się być w spadkowej strukturze wyższego rzędu, a świat
będzie przeżywał spowolnienie gospodarcze?

W kolejnych latach, mając na myśli inwestowanie dlugoterminowe,
trzeba więc wyrafinowej strategii i dywersyfikacji portfela innymi aktywami.
Ale o tym może przy innej okazji..